Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 18 2015

malina
23:13
4713 c8d7
...

March 01 2015

malina
18:38
0080 1e62
Reposted fromcalifornia-love california-love viaSchuyler Schuyler
malina
18:38
1681 107d
Reposted fromrisky risky viaSchuyler Schuyler
malina
18:37
2457 09c5
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent viaSchuyler Schuyler
18:37
2415 4b51 500
Reposted fromerial erial viaSchuyler Schuyler
malina
18:36
Jest ból, który Cię rozerwie, na strzępy, na miliony kawałków. Ból tak silny, ze Cię złamie. Nie uchronisz się, nie można być wciąż czujnym, w końcu się na kogoś otworzysz, oddasz mu siebie, oddasz mu swoje serce na srebrnej tacy cytując wszystkie romantyczne pieprzenia o uczuciach jakie do niego żywisz. Oddasz mu siebie, a on Cię zniszczy. Ten ból jest najgorszym jakiego doświadczysz, ale to jeszcze nie koniec, późnej będzie cisza, również bolesna, przeniknie do Twojego umysłu i będzie podsycać rodzące się negatywne emocje,  a te będą zjadały po kolei Twoje nadzieje, marzenia, wyobrażenia, ideały, uczucia. Aż przestanie Ci na czymkolwiek zależeć, wszystko wokół będzie niczym. Będziesz pustka i już nawet nie będziesz czekała na przebudzenie, bo to moment, w którym dociera do Ciebie, że wcale nie śnisz najgorszego koszmaru, ale że to właśnie jest rzeczywistość. Umrzesz. Śmierć jest szybka jeśli dopuścisz ją do siebie nie zdarzysz nawet pomyśleć, że umierasz. Później Cię nie będzie, nie tak do końca, będziesz żyła bardziej w sobie, w myślach albo po prostu funkcjonowała automatycznie nie myśląc w ogóle. Punktem kulminacyjnym Twojego życia jest pojawienie się kogoś, kto chce Cię ożywić, chce WSKRZESIĆ. I oczywiście mu się to udaje, rozbudzasz się powoli do życia, delikatnie zaczyna rodzic się w Tobie na nowo każde uczucie, a wraz z nimi nadzieja, że tym razem będzie inaczej, że teraz będziesz bezpieczna, że przeżyjesz. Jesteś naiwna. Nie będzie inaczej. Zaczynasz dostrzegać, że czasem Cię rani, wiesz co to znaczy ale jeszcze nie dopuszczasz do siebie tych myśli, przecież obnażyłaś się przed nim, zdarłaś z siebie dla niego każda osłonę i barierę, jesteś przed nim bezbronna całkiem zależna od jego woli. On widzi te słabość, widzi Twoje łzy, słyszy jak wołasz, żeby przestał. Nie zwraca na to uwagi, on też ma Cię za wariatkę. On też Cię zabije. Tak, wtedy już wiesz, mniej więcej w momencie, gdy zamiast Cię chronić naraża Cię na ciosy, coraz częściej sam je wymierza. Brniesz w to dalej, nie umiesz przestać, nie umiesz, on jest wszystko. To on Cię WSKRZESIŁ. Oparłaś na nim cały swój świat, a teraz jesteś jeszcze bardziej zniszczona. Nie boisz się śmierci, przecież już umierałaś, boisz się jego. Bo on ma władzę, bo go kochasz, przy nim jesteś naga, zna Twoje blizny Twoje czułe miejsca.Wpuściłaś go do swojego świata, a on wszystko odbudował i przez chwile było pięknie, uwierzyłaś, że tak pozostanie, lecz zaczął niszczyć, najpierw tylko niewielkie rany, później ciął  Cię na części, a Ty potrafiłaś tylko płakać. Znów jesteś  w stanie wyłączania się z życia. Jeszcze tylko trochę nadziei, jeszcze odrobina. Wypalanie się nadziei jest dotkliwe, po tym jest cisza. Znajdziesz ukojenie. Będzie dobrze, będzie normalnie. Tylko następnym razem nie zapomnij, że wariatek się nie kocha.
— misiaczek95
Reposted frommisiaczek95 misiaczek95 viaSchuyler Schuyler
malina
18:35
9722 5ace
Reposted fromivka ivka viaSchuyler Schuyler
18:35
4783 08a2 500
Reposted fromdeviate deviate viaSchuyler Schuyler
18:35
Reposted frominspired inspired viaSchuyler Schuyler
malina
18:34
2854 ca5f
Reposted frompesy pesy viaSchuyler Schuyler
malina
18:34

Kiedyś kumpela wysłała zdjęcie swoich cycków swojemu facetowi. Zadzwonił do niej od razu z pytaniem czy wszystko ok. i czy przypadkiem nie jest chora.

Była niemile zaskoczona.

- A wysyłałaś mu wcześniej takie zdjęcia? – zapytałem.

- Nie – odpowiedziała.

A znają się osiem lat.

- To czego oczekiwałaś?

My, ludzie mamy totalnie zjebany rytuał kopulacji. Wiecie te wszystkie reguły i reguliki.

Po pierwszym spotkaniu musisz odczekać trzy dni, aby zadzwonić.

Sranie w banie, jeśli kobieta mi się naprawdę podoba mogę do niej zadzwonić trzy minuty po zakończeniu spotkania, i powiedzieć, że jestem na nią napalony jak komornik na szafę. I wiecie co? Jej się to strasznie spodoba.

Jeśli chcesz aby on się z tobą związał – nie możesz mu dać na pierwszej randce, bo nie będzie cię szanował i się nie zaangażuje.

Kiedyś znajoma poszła do łóżka po pijaku z żonatym facetem, którego spotkała pierwszy raz wżyciu. Czyli mamy hedonizm i pogoń za seksem. Przyjechał do niej, do jej mieszkania na warszawskim Mokotowie kupionego na kredyt rzecz jasna. Przeleciał ją tak że się ściany trzęsły przy tej lampie i materacu z Ikeii. A później ona obudziła się o piątej z bólem istnienia. Pokręciła po mieszkaniu, obudziła go o szóstej i powiedziała: musisz już iść. Czyli mamy zasady i pragnienie wolności. Co on jej odpowiedział? Ale ja mieszkam w Piasecznie!

Wrócił więc na piechotę do tego swojego Piaseczna, do żony i dzieci a to pod Warszawą. I co? Zwariował dla niej. Bo go odrzuciła. I z całą pewnością, był od razu pełen szacunku.

Jeśli chodzi o nawiązanie znajomości między kobietą a mężczyzną są pewne standardy, które mimo lat się nie zmieniają. Jest żelazna trójca: Randka. Kolacja, Spacer. A jeżeli było miło dochodzi do tego punkt czwarty: buzi.

To owszem zaskakujące, że tak proste rzeczy przychodzą nam z takim trudem. Wysłać sms’a. Uśmiechnąć się. Powiedzieć: podobasz mi się. Jesteś piękna. Zadziwia mnie ile godzin ludzie potrafią spędzić na chodzeniu wokół telefonu, aby tylko zastanowić się czy warto kogoś zaprosić na spotkanie, z którego coś może wyjść a może nie.

Znam facetów, którzy są w stanie od ręki wyjaśnić na czym polega problem przesunięcia sofy Leo Mosera. Albo są milczącymi barczystymi, brunetami, którzy biegają po parku z psem i potrafią przy pomocy zapałek i kilku gwoździ naprawić dajmy na to silnik od fiata 126 p. Zadziwiającym trafem większość tych kolesi, kiedy przychodzi do spotkania twarzą w twarz z kobietą, która im się podoba pocą się i tracą 80 proc. intelektu.

Widzieliście kiedyś spoconego lisa albo królika na widok lisicy/królicy z którą chce zawrzeć bliższy kontakt?

Jakoś mi się kurwa nie wydaje.

Problemem większości mężczyzn jest strach i brak wyobraźni. Brak spontaniczności. Nieliczni potrafią zrobić tak jak mój kumpel, który przez godzinę ścigał swoją kobietę aby ją przeprosić. Dopadł ją w pociągu na dworcu Warszawa Centralna, minutę przed odjazdem. Wbił się do wagonu. Wręczył bukiet róż w przedziale i wysiadł na Zachodniej. Większość kobiet które mijał miała nadzieję, że te kwiaty będą dla niej.

Pewne gesty czynią różnicę. Nie oceniaj mnie swoimi kryteriami jeśli jesteś pełen strachu przed wyimaginowanymi konsekwencjami. Ale o tym też już wam pisałem.

Faceci często pytają mnie co działa na kobiety. I oczywiście są takie rzeczy.

Kobiety owszem są praktyczne, ale są też romantyczkami. Dlatego być może tak bardzo spodobała się im historia Ruskiej Blondyny aka Natalii w „Pokoleniu Ikea Kobiety”. Patrzyłem na nią przez okno w swoim mieszkaniu przez kilka tygodni. Ona wiedziała, że ją obserwuję. Pozowała. A później po jej urodzinowej imprezie kupiłem jej na Allegro biały szlafrok od Victoria’s Secret.

„Z kretyńskim różowym napisem z tyłu. Niestety, nie było bez napisów. Za to kończył się w połowie uda i miał spory dekolt. Dobrze ulokowane 50 dolców. Dołączyłem kartkę: Załóż, bo się przeziębisz. I wrzuciłem do jej skrzynki pocztowej.

Dwa dni później zobaczyłem Zimną Blondynę, jak ostentacyjnie wyjmuje z torebki lornetkę, kładzie ją na parapecie, a cycek niby to przypadkiem wyskakuje jej zza szlafroka. Tego, którego jej podesłałem, rzecz jasna.”

Wiem, że kobiety podnieca mężczyzna, który dobrze pachnie. Po prostu. Kobieta może wybaczyć facetowi że jest gruby. Ale nie wybaczy mu, że śmierdzi.

Kobiety lubią gdy mężczyzna nie jest skąpy. Gdy potrafi na pierwszym, drugim czy trzecim spotkaniu zapłacić za jej taksówkę do domu. Po prostu otworzy drzwi od strony kierowcy. Zapyta ile będzie kosztował kurs. Po czym wręczć kierowcy banknot z nadwyżką i powiedzieć: niech pan zawiezie panią tam gdzie ona prosi.

Kobiety lubią dostawać kosze kwiatów do pracy. Nie chodzi tutaj o badyle i płatki. W ten sposób daje się im coś więcej: zazdrość koleżanek. Każda z nich widząc jak ona idzie korytarzem ciągnąc ze sobą gigantyczny bukiet.

Wreszcie kobiety uwielbiają fuck eye kontakt. Patrzysz jej prosto w oczy. Uśmiechasz się do niej. Później patrzysz na jej usta. Później znów w oczy. Nie spuszczasz wzroku. Wytrzymujesz jeszcze chwilę. Aż do momentu. kiedy ona zacznie się czerwienić.

Tylko, w ogólnym rachunku to wszystko nie ma znaczenia.

Owszem 100 kwiatów do pracy, to piękne wspomnienia, może na lata. Ale faceta poznaje się po tym czy będzie przy Tobie kiedy wasze dziecko będzie miało 40 stopni gorączki.

Kiedy kobieta powie, że jest chora a on będzie tuż obok.

Kiedy wszystko w życiu się pierdoli, a on mówi: zaczynamy od początku.

http://pokolenieikea.com/2014/12/19/jak-uwiesc-kobiete-w-wielkim-miescie/
Reposted frombetterthanlies betterthanlies viaSchuyler Schuyler
malina
18:32
3563 004c
agh
Reposted frommyzone myzone viaSchuyler Schuyler
malina
18:28
8267 95da
Reposted fromoutline outline viaSchuyler Schuyler
malina
18:28
2935 c890

- what would you do if i died today?

- i’d die tomorrow

Reposted fromdontbemad dontbemad viaSchuyler Schuyler
malina
18:23
9710 5059
Reposted fromusual usual viaSchuyler Schuyler
malina
18:23
2160 960e 500
Reposted fromlubiew0 lubiew0 viaSchuyler Schuyler
malina
18:16
Wiesz, związek dwojga  ludzi jest wysiłkiem, pracą, antyhedonizmem, któremu bardzo rzadko dzisiaj ludzie chcą sprostać. Poza tym, dużo trudniej jest dzisiaj nawzajem się pokochać. Żyjemy w świecie bardzo wyżyłowanych wymagań, na które nakładają się jeszcze seksualno-emocjonalne fantazje o mocno popkulturowym rodowodzie - mam nieśmiałe podejrzenia, że jesteśmy wszyscy okrutnie poprzestawiani przez kulturę masową. Gdy studiowałem amerykanistykę, pani profesor od filmu amerykańskiego opowiedziała nam pewną statystyczną anegdotę - na północy Kanady, gdzie jest większość populacji to Indianie, żyjący w oddalonych od siebie po parę tysięcy kilometrów dziurach, w latach osiemdziesiątych wzrosła o kilkaset procent ilość samobójstw u młodych mężczyzn. Powód był prosty - pobudowali im kina, które puszczały amerykańskie filmy. Ci biedni Indianie, żyjący w kanadyjskiej tajdze, zobaczyli po raz pierwszy w życiu, że gdzieś tam jest inne życie, polegające na codziennym odwiedzaniu kalifornijskich plaż i spółkowaniu z modelkami. W pewnym sensie wszyscy jesteśmy dzisiaj tymi Indianami. Mamy za dużo tropów, wzorców, ideałów, wyobrażeń. Nasi rodzice, którzy często brali ślub po to, aby był spokój i przydział na mieszkanie, w pewnym sensie mieli łatwiej.
— Jakub Żulczyk
Reposted fromyourtitle yourtitle viajakubzulczyk jakubzulczyk
malina
18:13
Gdy masz szesnaście lat,odruchowo pijesz tanie wina w parku,w którym zgubiłeś się w dzieciństwie.Jakbyś chciał mu udowodnić,że go pokonałeś,że znasz go na wylot;upijasz się,pokazując mu-hej,mogę zgubić się sam w sobie,ale nie tutaj,w tobie,na pewno znajdę drogę.I pewnie gdy jesteś koło trzydziestki,w identycznym odruchu w drodze do roboty przejeżdżasz obok mieszkania pierwszej dziewczyny,którą dymałeś,Za każdym razem chcąc się zatrzymać,wysiąść,przewinąć kasetę z czasem,iść do niej i tym razem zrobić to naprawdę dobrze.Tak,żeby podrapała Ci plecy,a nie tak jak wtedy,starała się uśmiechać,w ogóle nie wiedząc co Ci powiedzieć.
— Jakub Żulczyk-Radio Armageddon
malina
18:06
4695 7d3e 500
TA.
Reposted fromwhaaaat whaaaat viaMyImagination MyImagination

February 09 2015

malina
21:33
1150 b95a
Reposted fromelskede elskede viaGirlwithdreams Girlwithdreams
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl